Uratuj swój czas!
W ostatnich 2 tygodniach zaczął mi doskwierać straszny brak czasu. Zastanawiałem się, która z czynności zabiera mi tak dużo czasu i nie byłem w stanie stwierdzić jakim cudem minuty i godziny tak mi szybko mijają. Kiedy ustalałem sobie jakiś plan na następny dzień, w momencie kiedy dzień mijał i musiałem sobie go podsumować i skontrolować osiągnięte cele widziałem czarno na białym, że najczęściej tylko połowa rzeczy została wykonana zgodnie z założeniami, a pozostałe “wiszą i czekają na lepsze czasy”.
Stan związany z brakiem poczucia marnotrawionego czasu zaczął mnie denerwować do tego stopnia, że nie mogłem się praktycznie na niczym skupić. Na pewno znasz to uczucie, kiedy wiesz, że jutro musisz oddać projekt w pracy/zaliczyć egzamin/zrobić coś bardzo ważnego, a oprócz tego masz też milion innych spraw, które ze względu na ciągłe “odkładanie na później” czekają i zaprzątają Ci głowę do tego stopnia, że nie masz pojęcia za co się zabrać. Dodatkowo zamiast zacząć powoli likwidować swoje zaległości najczęściej oddajemy się czynnościom “relaksującym” po to, aby pozbawić się tego okropnego stresu.
Co należy w takim momencie zrobić? Jeśli jesteś osobą taką jak ja, która większość swojego pracowitego dnia spędza przed komputerem najlepiej będzie, jeśli dowiesz się co takiego robisz przed monitorem, co zabija większość Twojego czasu. Można to robić w amatorski sposób np. obserwując siebie, zauważając obiektywnie, że za dużo siedzi się na ulubionym forum/ulubionym portalu informacyjnym, co minute odświeżając stronę z nadzieją na jakieś nowe wiadomości.
Możesz także użyć profesjonalnego programu, który będzie “szpiegował” całą Twoją pracę na komputerze i każdego dnia podsumowywał ją w postaci różnego rodzaju statystyk.
Idealnym narzędziem do autoszpiegowania będzie program RescueTime. Na stronie internetowej musisz jedynie założyć sobie konto, następnie zainstalować mały program na swoim komputerze, który będzie działał cały czas w tle. Ostatnim krokiem w celu poprawnego korzystania z tego programu powinno być zapomnienie o jego istnieniu. Od czasu jego uruchomienia każde nasze działanie na komputerze będzie mierzone w czasie i zapisywane w postaci jasnych statystyk.

Co zrobić aby jak najbardziej wykorzystać możliwości tego programu?
- Proponuję przez pierwszy tydzień po prostu normalnie korzystać z komputera dosłownie nie pamiętając, że wszystkie nasze ruchy są kontrolowane. W ten sposób w trakcie jednego tygodnia będziemy mieli już podstawowe statystyki korzystania z naszego komputera.
- Po tygodniu używania logujemy się do naszych statystyk i każdą stronę, każdy program kategoryzujemy, nadajemy im tagi oraz stopień efektywności. Dzięki punktom efektywności możemy nadać danej aplikacji punkty dodatnie, które będą wskazywać na to, że to co aktualnie robimy przynosi nam wymierne korzyści; lub punkty ujemne, które uświadomią nam o czynnościach zżerających nam wolny czas.
Aktualnie jestem na etapie pierwszym. Dziś jest dopiero 3dzień zbierania danych o sobie. Po tygodniu/dwóch zamierzam tagować wszystkie strony/aplikacje, przypisać im punkty efektywności (możliwie jak najbardziej surowe). Po zrobieniu tych czynności będę stosował proste sztuczki w celu “ratowaniu straconego czasu“. Np. z doświadczenia wiem, że strony które mam w pasku zakładek co chwile mi o sobie przypominają, i co chwile sprawdzam, czy nie pojawiły się na nich jakieś cenne nowe wieści. W takich sytuacjach sprawdzoną metodą jest usunięcie strony z paska zakładek. Dla największych desperatów rozwiązaniem może być nawet zablokowanie stron na routerze.
Jeśli ktoś nie chce szpiegować swojego całego czasu spędzanego przed komputerem, może dowolnie skonfigurować program ustawiając w nim np. godziny czuwania, czy białą listę domen, które nie będą zapisywane w statystykach.
Ktoś może zauważyć, że za darmowe konto sprzedajemy swoją prywatność. Niestety w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo. Czasami w celu osiągnięcia korzyści takich, jak lepiej spożytkowany wolny czas, trzeba zacisnąć zęby i krótko mówiąc dać się szpiegować. Poza tym właściciele oprogramowania koncentrują się wyłącznie na statystykach w skali makro. Dane są chronione, przypisywane wyłącznie do adresu e mail (no i oczywiście IP).
Ja się zdecydowałem na bycie przysłowiowym królikiem doświadczalnym. Profity z tej decyzji będą na pewno wymierne.
Ktoś powiedział “To nie ty marnujesz czas, to czas marnuje ciebie”. Czas to zmienić!
Ciekawy blog i ciekawe wpisy. Gratuluje pracy nad soba i zycze sukcesow. Korzystam z przykladu i programik do ’szpiegowania’ zainstaluje na swoim kompie.