Home > Podsumowania > Sierpień ‘09 – podsumowanie

Sierpień ‘09 – podsumowanie

Wrzesień 7th, 2009 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Z niedługim, pięciodniowym opóźnieniem zapraszam do przeczytania podsumowania zeszłego miesiąca. Ze względu na drugi miesiąc wakacji, czas ten został przeze mnie głównie wykorzystany w celach wypoczynkowych oraz biznesowych.

Mimo wakacji udało mi się jednak napisać kilka tekstów:

  1. Lipiec ‘09 – podsumowanie
  2. Jak zmotywować i zorganizować się do sesji egzaminacyjnej?
  3. Fake it until you make it – part 1
  4. Fake it until you make it – part 2
  5. Fake it until you make it – part 3

… pod którymi zostawiliśmy wspólnie trzydzieści cennych komentarzy (średnia 6 komentarzy na wpis). Mam nadzieję, że przy następnych artykułach oprócz stałych komentatorów, dołączą do nas inni stali i nowi czytelnicy, dzieląc się z nami własnym zdaniem ;-)

Przechodząc do finansów, niestety w środku sierpnia byłem zmuszony zlikwidować jedną swoją lokatę opiewającą na kwotę 618zł ( 8zł odsetek po 3 miesiącach – lokata Rewolwer ) w celu zakupienia grafik, wizytówek i innych niezbędnych rzeczy na potrzeby mojej firmy. Był to pierwszy sygnał, który mi uświadomił, że brak funduszu awaryjnego/życiowego, to zły wybór.

Ze względu na to, że w tym roku moim głównym celem jest osiągnięcie 5 000zł na kontach oszczędnościowych/rachunkach maklerskich, doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie skupić się na tym celu. Zadecydowałem, że jeśli uda mi się go osiągnąć przed upływem roku 2009, kolejne oszczędności oprócz inwestycji będę lokował w fundusz awaryjny.

Czym jest ten fundusz awaryjny? Dla mnie jest to atrakcyjnie oprocentowany rachunek oszczędnościowy, bez opłat za prowadzenie, z możliwością szybkiego wyciągnięcia gotówki. Fundusz ten jest tworzony przez wielu ludzi w celach zabezpieczenia się przed nagłą krótkotrwałą utratą przychodów.

W moim przypadku docelowo ma on wynosić 3 000 złotych. Jest to kwota, która pozwoli mi się zabezpieczyć na dwa miesiące przed ewentualnym brakiem zarobków. Co prawda póki co mój projekt, który jestem w trakcie wdrażania idzie bardzo dobrze i już widać pierwsze oznaki zainteresowania ze strony klientów, jednak mimo wszystko chcę mieć pewien backup, który pozwoli mi spać spokojnie; który uchroni mnie przed nieprzewidzianymi przypadkami losowymi.

Uważam, że dwa miesiące zapasu w zupełności mi wystarczą na to, aby znaleźć zlecenie lub dodatkowe źródło dochodu. Mogę więc uznać, że póki co jest to optymalny okres. W miarę wzrostu mojego wieku, będę starał się powiększać ten fundusz, tak aby pieniądze które na nim się znajdują starczały mi na cztery, sześć a później dwanaście miesięcy życia bez pracy. Oczywiście jest to cel długoterminowy. Postaram się go opisać w osobnym tekście.

Wracając do sedna tematu. Jak wyżej napisałem, z moich oszczędności wyparowało 618zł. Byłoby to lekko irytujące i dla mnie i dla czytelników spoglądać na wykres oszczędności, który nie potrafi porządnie wybić się z okolicy 2800-3500zł. Na całe szczęście na początku tego miesiąca udało mi się co nieco zarobić, dzięki czemu jestem w stanie przelać do oszczędności ponownie 618zł i dla wzrostu wykresu dorzucić kolejne 182zł.oszcz sum Sierpień 09   podsumowanieJak widać krzywa na wykresie jest rosnąca, co mnie bardzo cieszy. Do końca roku zostało 4 miesiące i wydaję mi się, że cel w postaci 5 000zł jest możliwy do osiągnięcia. Szacuję, że w grudniu otrzymam przelew za reklamy (ok. 100 dolarów) więc jeśli plotki o deficycie budżetowym poważniej wpłyną na siłę złotówki, jest całkiem możliwe, że uda mi się przewalutować te sto dolców po całkiem atrakcyjnym kursie ( liczę na okolice 3,30usd/pln). Dodając około 330zł do aktualnego stanu portfela, zostaje mi do osiągnięcia obranego celu tysiąc złotych z hakiem, co w przeliczeniu na miesiąc daje 250zł stałych miesięcznych wpłat.

Mam nadzieję, że moje rachuby okażą się zgodne z prawdą i cel ‘09 zostanie zrealizowany. Osiągnięcie go jest o tyle trudne, że moje oszczędności i zarobki nie są przelewane tylko i wyłącznie na rachunki oszczędnościowe, ale także reinwestowane w projekty internetowe, które niekoniecznie mogą w przyszłości przynieść mi zwrot dochodów. Nie mniej jednak liczę na to, że któryś z moich projektów (a najlepiej większość ;-) ) okaże się sporym sukcesem i zainwestowane w niego pieniądze oraz mój czas, nie będą straconymi zasobami.

Ciężko mi ocenić ile miałbym w tym momencie oszczędności, gdyby nie te projekty. Właściwie nawet nie staram się tego robić. Wystarczy mi optymistyczna myśl, że pod koniec roku będę w posiadaniu 5k PLN na swoich rachunkach maklerskich/oszczędnościowych czy lokatach, a poza tym będę w posiadaniu kilku różnych innych projektów, które może w przyszłości będą wyceniane na dużo dużo więcej, niż pieniądze, które w nie zainwestowałem.

Najciekawsze w tym wszystkim dla Was, jako czytelników będzie to, że zamierzam większość swoich projektów upublicznić. Przewiduję, że na niektórych nawet będziecie mogli zarobić. Niestety, do czasu dopracowania wszystkiego co do najmniejszego szczegółu, nie mogę zdradzić ani rąbka tajemnicy. Kto wie, może przyszła konkurencja czyta tego bloga ;-)

Wracając do podsumowania. W tym miesiącu zarobiłem $14.23, czyli najwięcej w ciągu miesiąca w historii bloga.

dochod Sierpień 09   podsumowanie

Jest to 18% wzrost w stosunku do miesiąca poprzedniego oraz 2% wzrost w stosunku do jeszcze wcześniejszego. Zobaczymy co przyniosą następne miesiące. Jak już wiele razy na tym blogu wspominałem, traktuję to źródło oszczędności jako dodatek i “extra” wynagrodzenie za spędzony przy blogu czas. Skoro można mieć coś “extra” za coś, co i tak się robi, to dlaczego by z tego nie skorzystać ;-)

dochod sumaryczny Sierpień 09   podsumowanie

W ciągu pół roku pisania bloga w sumie zebrałem niecałe $65. Z jednej strony znam osoby, które zarabiają w ciągu miesiąca na swoim blogu 3-5x tyle, z drugiej paru czytelników w komentarzach ‘zazdrościło’ mi takiej odwiedzalności i dochodów z tego tytułu, więc nie mam powodów do narzekań. Jak widać na powyższym wykresie, jego krzywa uległa lekkiemu, ledwo widocznemu uniesieniu. Jeśli jakimś cudem udałoby mi się przez pół roku zachować dynamikę wzrostu, a później ją utrzymać, więcej nie byłoby mi do szczęścia potrzebne.

Ostatnim wykresem, którego nigdy nie zamieszczałem w żadnym podsumowaniu ani w żadnym innym artykule jest wykres subskrybentów rss.

feed Sierpień 09   podsumowanie

Jak widać blog, który mam przyjemność prowadzić, w zeszłym tygodniu przekroczył pierwszą setkę stałych czytelników, zarejestrowanych w kanale RSS. Z wszystkich powyższych wykresów ten cieszy mnie najbardziej, ponieważ pozwala mi on sądzić, że jednak są ludzie, którzy z mniejszym lub większym zainteresowaniem czytają tego bloga :-)

Wszystkich tych, którzy jeszcze nie zarejestrowali się w moim kanale RSS zapraszam do działania. Jeśli nie wiecie “jak?”, już udzielam szybkiej i krótkiej porady. Wystarczy kliknąć na pomarańczowy kwadrat z licznikiem subskrybentów, a następnie otworzyć link: original feed View Feed XML dzięki czemu pokaże nam się strona:

feedburner Sierpień 09   podsumowaniena której jedyne co musimy zrobić to kliknąć na przycisk Subskrybuj.

W ten oto sposób w waszych zakładkach w przeglądarce, pojawi się przycisk do mojego bloga. Klikając na niego rozwinie się Wam lista 10 ostatnich wpisów, dzięki czemu w błyskawiczny sposób będziecie w stanie sprawdzić, czy na moim blogu pojawiły się jakieś nowe wpisy.

Wszystkich czytelników, którzy jeszcze tego nie zrobili gorąco zachęcam do zapisania się do kanału RSS!

Tymczasem, zapraszam do dyskusji w komentarzach!

  1. JohnySiwus
    Wrzesień 7th, 2009 at 21:22 | #1

    Chyba jestem jednym z tych co polepszył wygląd Twojego ostatniego wykresu :p od pary tygodni obserwuje bloga i stara się nadrabiać to co już wcześniej napisałeś i powiem, że jestem pod wrażeniem ;) siedziałem cicho tylko czerpiąc informacje, które w sumie były pomocne, dlatego stwierdziłem, że jeden komentarz mi nie zaszkodzi, nie stracę na tym, a Ty na pewno zyskasz dodatkową motywacje ;) Życzę sukcesów i osiągnięcia celów jakie sobie przyjąłeś!

  2. Wrzesień 7th, 2009 at 22:39 | #2

    @JohnySiwus: Dzięki za komentarz ;-) Liczę na częstszą możliwość podyskutowania z Tobą i innymi osobami. Jeśli chodzi o ostatni wykres, to jest on o tyle ciekawy, że w ciągu ostatni 30dni, najmniejsza liczba subskrybentów wynosiła 60 osób, a najwyższa 115 osób.

    Licząc krótko w ciągu tych 30 dni można było zaobserwować 92% wzrost ;-) To dopiero wynik!

    Dzięki dla wszystkich, którzy się do niego przyczynili!

  3. Wrzesień 8th, 2009 at 15:40 | #3

    Dzięki za przypomnienie. Od dziś jesteś w moich RSS-ach.

    Pozdrawiam.

  4. Wrzesień 8th, 2009 at 16:38 | #4

    @Arek: Miło mi ;-)

    Postaram się z miesiąca na miesiąc poprawiać częstotliwość wpisów, więc na pewno nie pożałujecie ;-)

  5. Wrzesień 8th, 2009 at 18:34 | #5

    Siemka. Skąd masz statsy do feeda?

  6. Wrzesień 8th, 2009 at 21:19 | #6

    @Paweł: Po wejściu na stronę feedburner.com i kliknięciu na ilość subskrybentów pojawia się strona z wykresem :)

  7. Wrzesień 8th, 2009 at 22:50 | #7

    Bez problemu przekroczysz granicę 5000 zł.

    PS. Zauważyłem, że na wielu blogach liczba subskrybentów RSS znacznie wzrosła. Stają się one chyba coraz bardziej popularne, a to dobrze dla nas, blogujących.

  8. Wrzesień 9th, 2009 at 15:31 | #8

    @Marcin: To, czy bez problemu to się jeszcze okaże ;-) Póki co większość kasy idzie w biznes i inwestycje internetowe.

    Co do liczby subskrybentów RSS, to zależy. Na niektórych blogach wzrost jest mały (najczęściej są to już dosyć rozwinięte blogi, które nie przejmują się licznikiem subskryb. RSS), a na takich blogach jak mój czy Twój, gdzie co jakiś czas czy w komentarzach, czy poście lub czacie wspomina się o RSS’ie i jego korzyściach – dynamika wzrostu jest dużo większa.

    Imho najważniejsze dla każdego bloggera to znaleźć przyczynę wzrostu i starać się ją stosować/ulepszać ;-)
    Moim sposobem jest pisanie w artykułach różnych portali i podpisywanie się linkiem do blogu; portali, gdzie większość czytelników to studenci i ludzie młodzi.
    Póki co to się sprawdza :)

    Co prawda zakładałem sobie pracę nad wzrostem popularności bloga od początku wakacji a na poważnie zająłem się tym dosyć niedawno, ale wydaję mi się, że jak już wejdzie mi to w krew, aby przypominać na innych portalach o swoim istnieniu, po paru miesiącach kula śnieżna da o sobie znać ;-)

    Najpiękniejsze jest to, że na takie komentarze w ciągu dnia nie przeznaczam więcej niż 30minut!

  1. Październik 4th, 2009 at 22:19 | #1