Rachunek sumienia cz. 3 “Postanowienia cd.”
W zeszłym tygodniu zrobiłem sobie częściowy rachunek sumienia, połączony z postanowieniami noworocznymi. Poniżej kontynuuje dokładniejszą rozpiskę postanowień.
4. Zakładam portfel na czarną godzinę (bufor).
Tak jak znajomi blogerzy inwestorzy w komentarzach z poprzedniej notki polecali, tak zamierzam zrobić. Chcę stworzyć fundusz buforowy (ok. 500zł na emax bez plusa, żeby nie być ograniczony jednym przelewem miesięcznie) oraz fundusz rozrywkowy z kartą debetową (z debetem zerowym) na “dobra luksusowe” kojące troski tego świata
. Zawsze korzystałem z jednej karty debetowej, przez co pieniądze z konta szybko znikały. Liczę na to, że jeśli rozdzielę swoje fundusze w wyżej opisany sposób, będę miał nad nimi jeszcze większą kontrolę.
5. Robię analizę codziennych zakupów w excelu.
Pierwszego stycznia stworzyłem najprostszy na świecie dokument w excelu. W pierwszej kolumnie napisałem w nagłówku “Data” w drugiej “Rzecz” a w trzeciej “Kwota”. Każdy zakup mniejszy czy większy zapisuje w tej tabelce. Póki co zamiast rozpisywać ceny poszczególnych produktów sumuję całe zakupy. Jest to spowodowane tym, że na aż tak dokładne prześwietlenie swoich wydatków nie mam jeszcze chyba wystarczających zasobów energii i czasu.
Założyłem: W tym miesiącu moje badania będą bardziej ogólnikowe, a po ich analizie w następnym miesiącu może zdecyduje się na przejście do bardziej szczegółowych metod badawczych.
6. Planuję swoje zakupy na przyszłe dni.
Jest to chyba dobra metoda, pozwalająca oszacować swoje wolne środki w bliskiej przyszłości. Są takie wydatki od których nie uciekniemy (kosmetyki, środki czystości etc.) które warto spisać na kartkę i zrobić je za jednym zamachem. Ważne jest aby skupić się tylko i wyłącznie na tych produktach, które potrzebujemy. Dzięki tej metodzie oszczędzimy sobie chodzenia co 3 dni po losowo wybrane przedmioty, których zabrakło nam w mieszkaniu. Znowu skupiając się jedynie na niezbędnych rzeczach nie wrzucimy do koszyka przedmiotów, które nie są nam de facto do szczęścia potrzebne, a znalazły się jedynie w koszyku ze względu na nasz słaby opór co do krzyczących z prawej i lewej strony produktów.
7. Rezygnuje z kupna papierowych magazynów.
Czy mieliście kiedyś tak, że kupowaliście regularnie magazyny/tygodniki/gazety, i ze względu na szybki tryb życia, nieustanny brak czasu, wyżej wymieniona makulatura leżała opuszczona w różnych częściach mieszkania? Ja niestety takie zjawisko zauważyłem w swoim życiu i teraz mówię stanowcze STOP. Podejrzewam, że gdybym podliczył wszystkie gazety z zeszłego roku, które kupiłem a których nie miałem czasu przeczytać, to uzbierałbym pewnie około 200zł.
Biorąc pod uwagę moją ilość zaległości na kilku znajomych blogach których linki widzicie po prawej stronie – mam co czytać. Świetną decyzją okazało się kupno drukarki laserowej (monochromatycznej). Koszt 200zł, papier 15zł. Możliwości? Prawie nieograniczone! Nie masz czasu na przeczytanie ciekawego artykułu w internecie? Wydrukuj go i wrzuć do teczki/plecaka/torby. Przeczytaj go w tramwaju/autobusie w drodze do pracy/uczelni wykorzystując w ten sposób cenny czas.
8. Publikuję tutaj stan swojego portfela, plany, zmiany.
W tym roku mam bardzo dużo planów dotyczących mojego portfela. Zamierzam wszystko opisywać tu na tym blogu. Na pewno pomoże mi to w poprawieniu swojej systematyczności. Dodatkowym plusem jest to, że każdy może skomentować mój wybór. Dzięki temu będę miał dużo szersze spojrzenie na swoje decyzje, i będę mógł w swoich wyborach wziąć pod uwagę aspekty, których sam bym nie zauważył.
Świetnie! Szczególnie punkt 8. wydaje się interesujący. Sądzę, że możesz zdobyć wielu czytelników prowadząc regularne sprawozdania i plany.
Cieszę się z Twojego entuzjazmu
Mam spore plany co do tego bloga, i nie zawaham się ich zrealizować!