Archiwum

Archiwum dla ‘Zarządzanie’ Kategoria

Nauszko.pl – kolczyk na Twoje uszko!

Luty 12th, 2009 26 comments

nauszko.pl - kolczyk na Twoje uszko

21 stycznia pisałem o możliwości założenia legalnego biznesu za 244zł miesięcznie w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości. Wraz z moją dziewczyną i przyjaciółką wpadliśmy na pomysł połączenia naszych hobby i stworzenia legalnego biznesu, którym byłby sklep internetowy. Ja miałem się zająć sprawami technicznymi, marketingowymi oraz logistycznymi, dziewczyny za to miały zająć się projektowaniem, produkcją… kolczyków ręcznie robionych.

Tak o to powstało nauszko.pl !

Realizowanie projektu trwało ok. 8miesięcy. Zaczęliśmy od małego biznes planu, spisaniu wszystkich celów, możliwości i zagrożeń oraz oceniliśmy naszą przyszłą konkurencję. Następnym etapem było zaprojektowanie szaty graficznej, która pozwoli potencjalnemu klientowi z łatwością i przyjemnością poruszać się po naszym sklepie. Kolejnym krokiem było stworzenie własnego sklepu internetowego, który będzie dostosowany pod nasze potrzeby. Wszystkim zajęła się moja grupa interaktywna z którą projektuje strony internetowe.

Po miesiącach trwających w testach, robieniu projektów i zdjęć kolczyków w końcu z dniem dzisiejszym o godzinie 3:47 nad ranem ruszyliśmy.841 Nauszko.pl   kolczyk na Twoje uszko!

Czym jest ten biznes dla mnie? Jest to swego rodzaju test, czy jestem w stanie zarządzać. Jest to dla mnie także inwestycja alternatywna, w którą włożyłem dużą część swoich zarobionych pieniędzy oraz niezliczoną ilość czasu poświęconą na pracę nad sklepem. O losach sklepu, jego planach, celach, wzlotach i … (tfu tfu tfu) zamierzam pisać tutaj na blogu. Tak jak wyżej wspomniałem jest to moja inwestycja alternatywna i będę niebywale zadowolony jeśli moje zarządzanie nią przyniesie wymierne efekty i zyski.

1362 Nauszko.pl   kolczyk na Twoje uszko!Jeśli jesteś kochającym synem mamy, ojcem córki, mężem swoje żony, czy kochankiem czyjejś lub po prostu istnieją w Twoim życiu kobiety które są dla Ciebie ważne, możesz w prosty sposób podarować im drobny prezent w postaci wyjątkowych, ręcznie wytwarzanych i niepowtarzalnych kolczyków z naszego projektu.

Jeżeli jesteś kobietą – po prostu zajrzyj do naszego sklepu!

Na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Jeżeli podoba Wam się nasz pomysł i chcielibyście nas wesprzeć, możecie to zrobić kupująć kolczyki, które Wam się podobają, lub po prostu wysyłając link do naszego sklepu osobom, które będą nim zainteresowane. Dzięki z góry za pomoc!

Uratuj swój czas!

Luty 8th, 2009 1 komentarz

W ostatnich 2 tygodniach zaczął mi doskwierać straszny brak czasu. Zastanawiałem się, która z czynności zabiera mi tak dużo czasu i nie byłem w stanie stwierdzić jakim cudem minuty i godziny tak mi szybko mijają. Kiedy ustalałem sobie jakiś plan na następny dzień, w momencie kiedy dzień mijał i musiałem sobie go podsumować i skontrolować osiągnięte cele widziałem czarno na białym, że najczęściej tylko połowa rzeczy została wykonana zgodnie z założeniami, a pozostałe “wiszą i czekają na lepsze czasy”.

Stan związany z brakiem poczucia marnotrawionego czasu zaczął mnie denerwować do tego stopnia, że nie mogłem się praktycznie na niczym skupić. Na pewno znasz to uczucie, kiedy wiesz, że jutro musisz oddać projekt w pracy/zaliczyć egzamin/zrobić coś bardzo ważnego, a oprócz tego masz też milion innych spraw, które ze względu na ciągłe “odkładanie na później” czekają i zaprzątają Ci głowę do tego stopnia, że nie masz pojęcia za co się zabrać. Dodatkowo zamiast zacząć powoli likwidować swoje zaległości najczęściej oddajemy się czynnościom “relaksującym” po to, aby pozbawić się tego okropnego stresu.

Co należy w takim momencie zrobić? Jeśli jesteś osobą taką jak ja, która większość swojego pracowitego dnia spędza przed komputerem najlepiej będzie, jeśli dowiesz się co takiego robisz przed monitorem, co zabija większość Twojego czasu. Można to robić w amatorski sposób np. obserwując siebie, zauważając obiektywnie, że za dużo siedzi się na ulubionym forum/ulubionym portalu informacyjnym, co minute odświeżając stronę z nadzieją na jakieś nowe wiadomości.
Możesz także użyć profesjonalnego programu, który będzie “szpiegował” całą Twoją pracę na komputerze i każdego dnia podsumowywał ją w postaci różnego rodzaju statystyk.

Idealnym narzędziem do autoszpiegowania będzie program RescueTime. Na stronie internetowej musisz jedynie założyć sobie konto, następnie zainstalować mały program na swoim komputerze, który będzie działał cały czas w tle. Ostatnim krokiem w celu poprawnego korzystania z tego programu powinno być zapomnienie o jego istnieniu. Od czasu jego uruchomienia każde nasze działanie na komputerze będzie mierzone w czasie i zapisywane w postaci jasnych statystyk.

rescue Uratuj swój czas!

Co zrobić aby jak najbardziej wykorzystać możliwości tego programu?

  1. Proponuję przez pierwszy tydzień po prostu normalnie korzystać z komputera dosłownie nie pamiętając, że wszystkie nasze ruchy są kontrolowane. W ten sposób w trakcie jednego tygodnia będziemy mieli już podstawowe statystyki korzystania z naszego komputera.
  2. Po tygodniu używania logujemy się do naszych statystyk i każdą stronę, każdy program kategoryzujemy, nadajemy im tagi oraz stopień efektywności. Dzięki punktom efektywności możemy nadać danej aplikacji punkty dodatnie, które będą wskazywać na to, że to co aktualnie robimy przynosi nam wymierne korzyści; lub punkty ujemne, które uświadomią nam o czynnościach zżerających nam wolny czas.

Aktualnie jestem na etapie pierwszym. Dziś jest dopiero 3dzień zbierania danych o sobie. Po tygodniu/dwóch zamierzam tagować wszystkie strony/aplikacje, przypisać im punkty efektywności (możliwie jak najbardziej surowe). Po zrobieniu tych czynności będę stosował proste sztuczki w celu “ratowaniu straconego czasu“. Np. z doświadczenia wiem, że strony które mam w pasku zakładek co chwile mi o sobie przypominają, i co chwile sprawdzam, czy nie pojawiły się na nich jakieś cenne nowe wieści. W takich sytuacjach sprawdzoną metodą jest usunięcie strony z paska zakładek. Dla największych desperatów rozwiązaniem może być nawet zablokowanie stron na routerze.

Jeśli ktoś nie chce szpiegować swojego całego czasu spędzanego przed komputerem, może dowolnie skonfigurować program ustawiając w nim np. godziny czuwania, czy białą listę domen, które nie będą zapisywane w statystykach.

Ktoś może zauważyć, że za darmowe konto sprzedajemy swoją prywatność. Niestety w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo. Czasami w celu osiągnięcia korzyści takich, jak lepiej spożytkowany wolny czas, trzeba zacisnąć zęby i krótko mówiąc dać się szpiegować. Poza tym właściciele oprogramowania koncentrują się wyłącznie na statystykach w skali makro. Dane są chronione, przypisywane wyłącznie do adresu e mail (no i oczywiście IP).

Ja się zdecydowałem na bycie przysłowiowym królikiem doświadczalnym. Profity z tej decyzji będą na pewno wymierne.

Ktoś powiedział “To nie ty marnujesz czas, to czas marnuje ciebie”. Czas to zmienić!

Sprawy zaległe.

Styczeń 15th, 2009 Brak komentarzy

Jestem pewny, że nie tylko ja ale i każdy z czytelników tego bloga ma kilka różnych zajęć, które absorbują cenny wolny czas. Ja np. mam parę zaległości z uczelni, moje projekty są nie w tym miejscu w którym zakładałem, że będą w danych terminach…

Przez długi czas szukałem sposobów na pozbycie się spraw zaległych, które często zajmują zasoby naszego umysłu. Chyba nikt nie lubi kiedy w momencie maksymalnej koncentracji niczym samoloty nad głową przelatują myśli “zadzwoń do Franii”, “zapłać rachunki”, “odpisz na maile” i wiele wiele innych…

Jak sobie poradzić z latającymi myślami, które skutecznie nas rozpraszają i nie pozwalają skoncentrować się na aktualnie wykonywanej czynności? Oto kilka moich sposobów:

  • jeśli zrobienie czegoś potrwa mniej niż 2 minuty, robię to od razu (metoda zaczerpnięta ze “Sztuki efektywności” o której pisałem parę postów wcześniej)
  • wszystkie pomysły które przychodzą mi do głowy staram się przelać na papier (do mojego Moleskine’a). Dzięki temu oczyszczam swoją głowę z pomysłów i lepszych i gorszych, a kiedy przychodzi na nie czas, wtedy się na nich koncentruję.
  • planowanie krok po kroku co zamierzam zrobić jutrzejszego dnia/w przyszłości.
  • zamknięcie laptopa, wyłączenie i odłączenie  go od zasilania. Pomimo tego, że laptop to moje narzędzie pracy i nauki, Internet potrafi wciągnąć jak żaden inny nałóg. Chyba nikt z nas nie lubi kłaść się z poczuciem żalu, że duży % wolnego czasu straciliśmy na zajęcia kompletnie nieprzydatne.

Często się dzieje tak, że mamy na tyle dużo zaległych rzeczy do zrobienia/projektów, że nie wiemy od czego zacząć. Zauważyłem u siebie, że w takich sytuacjach najgorsze co może wystąpić, to zniechęcenie spowodowane ogromem pracy, którą lepiej prędzej niż później wykonać. Jeśli tego nie zrobimy, wpędzamy się w spiralę strachu, która cały czas przypomina nam o rosnącej górce spraw zaległych, jeszcze mocniej demotywując się do działania.

Jak zapobiegać takim przypadkom? Zauważyłem, że góra zaległości tworzy się najczęściej wtedy, kiedy nie jestem wystarczająco wypoczęty, mam nastrój lenia i górę obowiązków na głowie. Niestety samego siebie nie da się oszukać i lepiej jest zrobić sobie jeden dzień przerwy, totalnego lenistwa/spędzania czasu wg swojego widzimisię, niż starać się  “odpoczywać na raty”.

Tak się składa, że w ostatnich dniach miałem ogrom kolokwiów, zadań czy spraw. Nie wszystko udało mi się zakończyć z sukcesem. Duża część z nich czeka sobie w moleskinie na lepszy dzień. Ustaliłem już, jak wykonam swoje zaległe zadania to-do.

Krótka lista wspomagająca:

  • porządnie się wyśpię
  • ustalę liczbę zadań które mam wykonać danego dnia (listę którą będę w stanie wykonać)
  • ustalę szacunkowy czas operacyjny ( :) ) każdego zadania
  • ustalę priorytety zadań oraz kolejność ich wykonywania
  • przygotuję sobie miejsce pracy/nauki
  • dokładnie się skupię na wykonywaniu danych zadań

Tak będzie wyglądał mój piątek. Jeśli macie jakieś pomysły jak zwiększyć efektywność swojej pracy i jak się zmobilizować do działania to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.

Dobrej nocy!