Archiwum

Archiwum dla ‘Spekulacja’ Kategoria

Jak dobrze wykorzystać nadmiar pieniędzy?

Marzec 24th, 2009 8 comments

W ostatnich dniach miałem mały zastrzyk gotówki, ze względu na wykonane zlecenia. Mając na uwadze swoje postanowienia dotyczące oszczędzania i odkładania pieniędzy zastanowiłem się kilka razy gdzie je ulokować/zainwestować. Na studiach uczono mnie, że z punktu widzenia ekonomicznego powinniśmy konsumować max. 70% swoich dochodów, a 30% inwestować. Analizując przychody i wydatki z ostatnich kilku miesięcy na pierwszy rzut oka wszystko wskazywało na to, że aż połowę moich dochodów odkładam na rachunek oszczędnościowy/inwestycyjny. Patrząc jednak na wykres moich oszczędności widzę, że od pół roku “jestem w stanie konsolidacji” i nie potrafię się wybić ani w jedną ani w drugą stronę.

historia Jak dobrze wykorzystać nadmiar pieniędzy?

Zacząłem się zastanawiać co jest przyczyną takiego “trendu” (lub jego wyraźnego braku). Pierwszym ważnym elementem było przypomnienie sobie faktu, że trzy razy w ciągu ostatniego pół roku wyciągałem z moich oszczędności od 100 do 400zł na jakiś określony nieprzewidziany cel. Drugim powodem korekt w mojej konsolidacji były straty na giełdzie.

Zrozumiałem, że aby trend przestał robić tak duże korekty, muszę

  1. stworzyć sobie dodatkowy budżet na nieprzewidziane wydatki (dzięki czemu nie będę ściągał pieniędzy z oszczędności)
  2. stworzyć sobie oddzielny budżet na przewidziane, powtarzalne wydatki
  3. przestać tracić na giełdzie odkładane co miesiąc oszczędności

W przypadku punktu pierwszego ustaliłem, że skoro w ciągu ostatnich 6 miesięcy maksymalnie wyciągałem 400zł, to też w zupełności mi tyle wystarczy. Co do punktu drugiego ustaliłem, że z najbliższych dochodów odłożę kwotę potrzebną do zaspokojenia paru powtarzalnych niedużych rachunków na 3 miesiące w przód (w moim przypadku jest to karnet za miesiąc siłowni, karnet za miesiąc kursu Salsy, abonament za internet). Dlaczego akurat na 3 miesiące? W ostatnich dniach rozliczyłem się z Urzędem Skarbowym. W najbliższym tygodniu zamierzam wysłać PIT’a. Za około 3 miesiące spodziewam się zwrotu podatku, który nadpłaciłem w zeszłym roku. Tak się szczęśliwie składa, że kwota, którą Urząd Skarbowy jest mi dłużny wystarczy na pokrycie tych 3 powtarzalnych się wydatków na kolejne 3-4 miesiące.

Z punktem trzecim jest największy kłopot. Ciężko jest się połapać co się tak naprawdę dzieje na rynkach finansowych. Jak możecie przeczytać w moim poprzednim poście, wczorajszego dnia obstawiałem obrócenie dotychczasowego krótkoterminowego trendu wzrostowego. Zająłem pozycję krótką, co oznaczało, że obstawiam spadki. Pozycja okazała się nietrafna, przez co pół wczorajszego dnia spędziłem na analizie mojej wybranej spółki. Doszedłem do wniosku, że dzisiejszego dnia kurs kontraktu na akcje PKO odbije się od poziomu 24.5zł. Nie pomyliłem się dużo. Aktualnie najwyższa cena dzisiejsza na fPKOm09 to 24.47zł. Mój błąd wynosił 3 grosze.

Dlaczego więc nie zająłem pozycji? Wieczorem szukałem odpowiedzi na pytanie “dlaczego indeksy w USA tak mocno rosną?” i po czytaniu wszystkich analiz opinii i optymistycznych wizjii “mini-hossy” sięgającej do 2000pkt na wig20, sam dałem się wciągnąć w tą wizję. Oczywiście nie ma co prorokować. To, że dzisiaj zaliczamy korektę, nie oznacza, że nie przebijemy w najbliższym czasie na wig20 oporu 1600 pkt…

Jak widać na rynkach – nie jest łatwo. Jedynym plusem jaki potrafię znaleźć w swoich decyzjach jest to, że tnę straty nie upierając się, że moja wizja musi się sprawdzić. Jest to efekt nauczki z listopada, kiedy przez taką “pewność siebie” straciłem w ciągu 2 dni prawie 25% swoich oszczędności (co można zobaczyć na przełomie 5/7 tyg. na wykresie).

Nie mam pomysłu na jakąś zjawiskową pointę na koniec tekstu, więc zadam Wam pytanie: jakie Wy macie metody porządkowania swoich wydatków w czasach kryzysu?
Zapraszam do komentowania!

PS: Przedwczoraj minął pierwszy kwartał od startu bloga. Z tego względu uruchomiłem reklamy, żeby chociaż domena i serwer w ciągu najbliższych 3 kwartałów się zwróciły :) Dziękuje wszystkim stałym czytelnikom za odwiedziny, komentarze i poświęcony czas. Wg moich statystyk spędziliście na moim blogu łącznie 192 godziny i 21 minut :) W ostatnich tygodniach miałem sesje egzaminacyjną na studiach, przez co systematyczność w pisaniu postów bardzo ucierpiała. Sesja została w zeszłym tygodniu zamknięta, przez co zobowiązuję się od teraz do poprawy.

Spekulacja na kontraktach banku PKO

Marzec 23rd, 2009 5 comments

Dnia dzisiejszego zawarłem transakcje sprzedaży kontraktu terminowego fPKOm09 po cenie 23.26zł. Sprzedaż kontraktu terminowego jest rodzajem zakładu z drugą osobą. Jako strona sprzedająca zakładam się, że PKO będzie spadało od tego momentu. Osoba która zawarła ze mną kontrakt założyła, że PKO będzie rosnąć. Sprzedając kontrakt po 23.26zł tak na prawdę sprzedaję komuś 100akcji PKO po cenie 2326zł.

Zastosowałem dosyć krótkiego stop lossa (poziom cięcia strat) ponieważ zakładam, że rynek już nie ma siły i zbyt dużych szans do wzrostu. Jeśli jednak moja wizja okaże się nieprawdą, wtedy moja transakcja zostanie zrealizowana co będzie oznaczało, że odkupuję 100akcji po cenie 23.80zł, które wcześniej sprzedałem po 23.26zł na czym stracę 60zł. Stanie się tak najprawdopodobniej dzisiaj, jeśli dane dotyczące sprzedaży mieszkań w USA będą lepsze od oczekiwań. Transakcję zrealizuje wcześniej, jeśli kontrakty na indeks S&P500 wybije ponad poziom 792pkt. Przebicie tego poziomu może świadczyć o możliwości ataku na poziom 797,5pkt. Przy tym poziomie zrealizuję stratę czekając na dalszy rozwój wydarzeń.

Kończąc poprzednie zdanie S&P500 wybiło wyznaczony poziom i transakcja została zamknięta po cenie 23.44zł ze stratą 24zł. Śmiesznie będzie jeśli okaże się, że wybicie było tylko “straszakiem” i jak to mówi się w slangu giełdowym “wyleszczę się na górce”.

We’ll see.

Podsumowanie tygodnia

Luty 22nd, 2009 9 comments

W ciągu ostatniego tygodnia wydarzyło się wiele na światowych giełdach. Złotówka i nasza giełda biły rekordy słabości. Cały czas trwa bessa, długo i krótkoterminowy trend spadkowy. Z tego co zauważyłem wielu spekulantów (w tym ja) starało się łapać dołek “marząc o nagłej zmianie trendu i rozpoczęciu wiecznej hossy”. Niestety rzeczywistość bywa brutalna.

Jak wyglądała moja przygoda spekulacyjna z ostatniego tygodnia? Dosyć chaotycznie. Ten tekst jest wstępem do uporządkowania swoich poczynań na giełdzie.

Od 13 lutego do 19 lutego zawarłem 32 transakcje na kontraktach terminowych na akcje.
W ciągu tygodnia oddałem maklerowi 32 x 3zł (prowizja za każdą transakcje) = 96zł za możliwość spekulacji.

Transakcje 13 luty:
(k)upno FTPSH09 po cenie 19.08zł
k FPKNH09 po cenie 22.00zł
k FPKOH09 po cenie 24.92zł; sprzedane po 25.09zł; suma: 17zł – 6zł prowizji = 11zł zysku

Suma: 11zł zysku i dwa kontrakty obstawiające wzrosty (L) na weekend.

Po burzliwym weekendzie złudzeń w poniedziałek zamknąłem wyżej wymienione kontrakty.

Transakcje 16 luty:
(s)przedaż FTPSH09 – 18.93zł; suma: 15zł +6zł prowizji = 21zł zł straty
s FPKNH09 – 20.91zł; suma: 109zł + 6zł prowizji = 115zł straty
k FPKOH09 – 24.60zł; sprzedane po 24.55zł; suma: 5zł + 6zł prowizji = 11zł straty

Suma: 147zł straty, zero kontraktów na następny dzień.

Następnego dnia zawarłem 8 transakcji. Starałem się złapać dołek na kontraktach na akcje PKO. Niestety nie było żadnych przesłanek do odbicia, papier leciał bez opamiętania w dół. Nie zdecydowałem się zatrzymać kontraktów “na noc/na następny dzień” dzięki czemu poniekąd ograniczyłem straty. Niestety, doświadczeni spekulanci zauważą chaotyczność w podejmowaniu transakcji w poniższej historii zleceń.

Transakcje 17 luty:
k FPKOH09 – 22.40zł; sprzedaż 22.14zł; suma: 26 + 6zł = 32zł straty
k FPKOH09 – 22.10zł; sprzedaż 21.70zł; suma: 40zł + 6zł = 46zł straty
k FPKOH09 – 21.60zł; sprzedaż 21.52zł; suma: 8zł + 6zł = 14zł straty
k FPKOH09 – 21.75zł; sprzedaż 21.77zł: suma: 2zł – 6zł = 4zł straty

Suma: 96zł straty, zero kontraktów na następny dzień.

Dnia 18 lutego musiałem załatwić osobiste sprawy i zdecydowałem, że będę poza rynkiem.
Kiedy o godzinie 10 rano miałem na 15 minut dostęp do laptopa, zajrzałem na rachunek maklerski. W momencie zalogowania, nasza giełda dotykała minimów dziennych oraz wieloletnich, a kontrakt na PKO był możliwy do kupienia po 19zł. Pomimo palca na enterze, zadecydowałem, że bez względu na wszystko nie będę w aktualnej sytuacji na rynkach kupował kontraktów/akcji, ponieważ w trakcie sesji giełdowej może zdarzyć się wszystko.

Z jednej strony był to dobry argument, mogłem ze spokojem załatwić to co miałem do załatwienia. Z drugiej strony moje transakcje krótkoterminowe powinny być przemyślane, powinny mieć zawsze z góry założony moment wejścia, cięcia strat i realizowania zysków. Pomimo tego, że w trakcie sesji mogę się uczyć/pracować i spekulować jednocześnie – nie jest to zbyt dobry pomysł. Najlepszym rozwiązaniem byłoby określenie poziomów wejść i wyjść wieczorem po sesji, tak, żeby czas od 8:30 do 16:30 wykorzystać jak najefektywniej na inne czynności. Jest to dosyć trudne do zrobienia, jednak na pewno wykonywalne.

Transakcje 19 luty:
Po złych danych makroekonomicznych w czwartek, nastawiłem się na złe dane makroekonomiczne w piątek.
Oczekiwania zostały spełnione. Niestety rynek zareagował inaczej niż przewidywałem. Pomimo wzrostu ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, nasza giełda najpierw przed danymi ustawiła się nisko, by po opublikowaniu wyników zwyżkować tak, jakby wyniki nie były takie złe (?!)

s FPKOH09 – 21.14zł; zamknięcie 21.35zł; suma: 21zł + 6zł prowizji = 27zł straty
s FPKOH09 – 21.35zł; zamknięcie 21.35zł; suma: 0zł + 6zł prowizji = 6zł straty
s FPKOH09 – 21.50zł; zamknięcie 21.53zł; suma: 3zł + 6zł prowizji = 9zł straty
s FPKOH09 – 2x 21.50zł; zamknięcie 21.64zł; suma 28 + 12zł prowizji = 40zł straty

Jedynie dobrze złożone zlecenie w trakcie sesji, które pod wpływem emocji anulowałem przed realizacją:
ANULOWANE ZLECENIE FPKOH09 dwa razy s po 21.75zł; stop 22.10zł.

Suma: 82zł straty, zero kontraktów na weekend. Wszystkie zlecenia oprócz ostatniego i tego niezrealizowanego, były źle zawarte. Działałem pod wpływem emocji, rynek robił ze mną co chciał. Spowodowane były one strachem, że rynek zacznie “jechać” w dół beze mnie i bez moich kontraktów na spadki. Moim pierwotnym celem było zawarcie kontraktu na spadki po 21.75 i po 21.90zł. Niestety akurat tych transakcji ostatecznie nie zawarłem, a dwa posiadane kontrakty na spadki po 21.50zł byłyby w złym miejscu, w sytuacji, gdyby giełda amerykańska jednak wyszła na plus, powodując odbicie/otwarcie z luką w poniedziałek.

Suma summarum w ciągu tygodnia straciłem 375zł na spekulacjach na kontraktach. Moje oszczędności skurczyły się z tego powodu o około 10% co jest sporą stratą.

Jakie  błędy popełniłem w tym tygodniu? Mogę je opisać w kilku punktach.

  • za dużo transakcji
  • źle określona pozycja w stosunku do ryzyka/wielkości portfela
  • ruchome stop lossy, powodujące utratę kontroli/punktu odniesienia
  • przewidywanie (z nie taką złą skutecznością) przyszłych ruchów zagranicznych giełd, a nie przystosowywanie się do tych ruchów (nie wierzyłem we własne przepowiednie, które ostatecznie się spełniały)
  • sugerowanie się opinią innych

Co zamierzam zrobić w nadchodzącym tygodniu? Zamiast 32 transakcji (dzięki którym powtórzę, dałem zarobić maklerowi 96zł) ograniczam ilość możliwych transakcji do 4. Może to pomoże mi 3x się zastanowić w momencie, kiedy sytuacja jest niepewna, i nie grać na chybił-trafił. Moje oszczędności aktualnie wynoszą 3571zł. Maksymalną dopuszczalną stratę jaką przyjmuję na ten tydzień to 61zł.

Jestem ciekawy reakcji giełdy Japońskiej na piątkową sesje amerykańców. Spodziewam się w poniedziałek fałszywej korekty wzrostowej, a od wtorku w związku z dużą ilością danych makroekonomicznych, które odsłonią kolejne karty kryzysu (wnioski o kredyty hipoteczne w USA, dynamika PKB Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz USA, i wiele wiele innych).

W ostatnim tygodniu odłożyłem 500zł oszczędności (oszczędności z tytułu rzucenia palenia) na rachunek emax+. Niestety 3/4 z nich zostały zjedzone przez straty na giełdzie. Podejrzewam, że w komentarzach koledzy spekulanci nie pozostawią na mnie suchej nitki w związku z ubiegłotygodniowymi spekulacjami. Na to też liczę, mam jednak nadzieję, ze oprócz krytyki będziecie w stanie dać mi także cenne rady/uwagi, które pomogą mi w kolejnych transakcjach.

Koniec laby…

Luty 16th, 2009 3 comments

Jak pisałem w ostatnim poście z piątku byłem w posiadaniu 3 kontraktów terminowych na akcje takie jak PKO, PKN i TPS. Cała transakcja zakończyła się 135zł stratą. Zamknąłem dzisiaj moje dwa pozostałe kontrakty ze stratą (pkn po 20.91zł i tps po 18.91zł). Jaki jest morał całej transakcji? Morałem jest stara złota myśl inwestorów “Trend is your friend” (Trend przyjacielem Twoim jest!). Gdybym nie grał pod prąd w ostatnich 4 transakcjach, portfel powiększyłby się o 200zł zamiast skurczyć się o tę kwotę, tak jak to się końcowo stało.

Może się wydawać, że ceny są niskie (bo są), jednak nigdy nie jest tak, że nie można by było być niżej (ta sytuacja nie dotyczy jednak FON’a… ha ha ha). Niestety, takie są fakty. Rynek jest na tyle słaby, obroty są na tyle małe, że lekki ruch zniżkujący na niemieckim indeksie DAX powoduje u nas nerwowe zniżkowanie.

Aktualnie, kiedy piszę tego posta kontrakty terminowe na nasz główny indeks 20 największych spółek FW20 lekko naruszył poziom 1420pkt. Całkiem prawdopodobne, że za chwilkę będziemy testować historyczny poziom roku bitwy pod Grunwaldem. Niektórzy nawet przewidują testowanie poziomu roku chrztu Polski. Jakie z tego wnioski? Nikt nie wie co będzie i każdy rzuca na oślep różnymi wróżbami (tj. osłabnięcie złotówki skończy się w marcu albo w czerwcu), poziom historycznego wykształcenia w Polsce zwłaszcza wśród inwestorów jest w świetnym stanie.

Aktualnie staramy się bronić dna w okolicach 1420pkt na fw20. Aktualnie DAX jest na poziomie 4368pkt. Jeśli przebije poziom 4359pkt czyli dna z ostatnich dni, całkiem możliwy jest jego powrót w okolice 4200pkt. Biorąc pod uwagę słabość polskiego rynku, możemy się w takiej sytuacji spodziewać testowania poziomu 1300pkt na w20.

dax 438x227 Koniec laby...

Właśnie mineliśmy Grunwald. Czujecie ten zapach historycznego zwycięstwa?