Archiwum

Archiwum dla ‘Inwestycje’ Kategoria

Co się u mnie dzieje?

Maj 23rd, 2010 2 comments

Nie było mnie od dawna na tym blogu. W komentarzach dostałem od Was wiele pozytywnych opinii, oraz pytań kiedy z powrotem będę pisał.

Niestety, stałem się w jakiś sposób więźniem własnego sukcesu. Moja kilkumiesięczna agencja rozwija się w tempie błyskawicznym. Ze względu na nawał pracy, dużą ilość różnych projektów, oraz brak czasu na interesowanie się finansami – przestałem pisać na blogu.

Chcę do tego wrócić. I wracam, pod innym adresem i z odrobinę inną tematyką. Dzisiaj o północy otwieram bloga pod swoim imieniem i nazwiskiem. Będzie to blog o tematyce samorozwoju, dążenia do niezależności finansowej, oraz inwestycjach w start-upy. Jeżeli jesteś zainteresowany/a tym, co się u mnie dzieje, zapraszam!

Ze względu na to, że blog student inwestujący stał się na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy całkiem popularny (miesięcznie przyciąga około 3 000 unikalnych czytelników) chciałbym zaproponować Wam możliwość nawiązania współpracy. Jeżeli piszesz na tematy podobne do tych, które znajdują się w tym blogu, oraz chciałbyś wypromować swój blog, pisząc na innym blogu – proszę napisz mi o tym w komentarzu. Będzie to korzyść obopólna, dzięki której ten blog nie umrze, a Ty zyskasz ruch, na swojego bloga.

Reasumując krótki wpis, zapraszam na mojego osobistego bloga, oraz zapraszam do współpracy (zachęcał do kupna serwisów www już nie będę, bo ledwo wyrabiamy ;-) )

Miłego wieczoru!

Mój pierwszy, kreatywny portal.

Luty 19th, 2010 1 komentarz

plakat mk blog Mój pierwszy, kreatywny portal.

Zapraszam! :)

Spekulacja na złocie i srebrze – udana i zakończona!

Listopad 24th, 2009 1 komentarz

13 lipca napisałem wpis dotyczący certyfikatów na złoto, w którym opisywałem swoją transakcję zakupu tego certyfikatu ( po cenie 288,63 zł /szt + 3zł prowizji ) oraz trzech certyfikatów na srebro po cenie 39,60zł/szt ( 121,80zł z prowizją ). O ile srebro sprzedałem w okolicach 8 września po 45,02zł/szt inkasując kilka złotych zysku po niecałym miesiącu, o tyle złoto dopiero wczoraj osiągnęło oczekiwany i akceptowalny przeze mnie poziom 321zł za 1 certyfikat.

W okolicach września wrzuciłem zlecenie sprzedaży tego certyfikatu po powyższej cenie i zapomniałem o tej transakcji. Z racji tego, że zlecenie w ostatnich dniach się zrealizowało, dzisiaj chciałbym zrobić małe podsumowanie tej krótkiej spekulacji.

Na zakup trzech certyfikatów srebrnych i jednego złotego wydałem 413,43zł z prowizją. W ciągu ok. 100 dni ( tyle minęło od 13 lipca do dzisiaj) sprzedałem te certyfikaty inkasując 450,06zł (po uwzględnieniu prowizji). Daję nam to 8,86% zysku brutto ( podatek belki zapłacę przy rozliczeniu PIT’a) w ciągu 100 dni, oraz 31,8% zysku brutto w skali roku.

Przypomnę cel tej inwestycji:

Dlaczego kupiłem złoto? W zeszły piątek dostałem wyrównanie mojego podatku z urzędu skarbowego. Zadecydowałem, że 400zł z niego powędruje na jakąś inwestycję (maksymalnie 3miesięczną). Sprawdziłem ile zarobiłbym inwestując tę kwotę w lokatę. Niestety zysk w okolicach 5zł po trzech miesiącach jest niewarty uwagi. Zacząłem szukać odpowiedniej dla mnie inwestycji.

Jak widać po 3 miesiącach i 10 dniach zarobiłem około 7x więcej niż zarobiłbym na lokacie. Cel został osiągnięty.

Nie napisałem tego wpisu w celu przechwalania się o trafności swojej spekulacji. Jak dobrze wiecie, w przeciągu zeszłego roku straciłem ok. tysiąc złotych na kontraktach terminowych, więc nie ma mowy o trafności moich decyzji. Napisałem ten wpis po to, żeby uświadomić początkującym inwestorom, że jednak da się inwestować małymi kwotami i da się osiągać w skali roku dużo większy zysk, niż oferują lokaty.

Mam nadzieję, że wpis ten zmotywuje wszystkich tych, którzy chcą ale nie mają: pieniędzy/czasu/wiedzy.

Pieniądze zawsze da się oszczędzić/odłożyć/zarobić. Nawet najbardziej zawalona pracą osoba (np. taka jak ja ;-) ) jest w stanie znaleźć czas na inwestycję ( lub wpis na blogu! ). Z wiedzą jest najprościej – wystarczy po prostu zacząć się tym interesować, czytać i myśleć.

Jak widzicie inwestowanie może być bezstresowe i przyjemne – mam nadzieję, że kiedyś takie będzie i dla Was!

Złoto w portfelu

Lipiec 13th, 2009 18 comments

W wielu książkach czy blogach poświęconych tematyce inwestycji mówi się, że najlepszą formą ochrony kapitału przed inflacją jest inwestycja w złoto. Zaleca się, aby 10-15% swoich oszczędności ulokować najlepiej w fizycznym złocie. Dlaczego w fizycznym a nie papierkowym? Ze względu na możliwość ewentualnej niewypłacalności/bankructwa instytucji sprzedającej złoto w formie papierowo-elektronicznej.

Ponieważ nie znam się na numizmatyce wolałem nie ryzykować kupując na chybił trafił jakąś złotą monetę, którą najprawdopodobniej ciężko by mi było później sprzedać z zyskiem. Wybrałem papierowo-elektroniczną formę złota – certyfikaty RCGLDAOPEN banku Raiffeisen Bank.

Jeszcze pięć miesięcy temu w okolicach lutego, podczas potęgujących się spadków na giełdzie cena złota wyrażana w złotówkach dobijała do historycznej bariery 3809zł. Mogliśmy wtedy zauważyć bardzo mocny rajd, który na pewno jeszcze kiedyś się powtórzy. Aktualnie testujemy po raz trzeci lokalne dno na poziomie 2880zł za uncję. Od 20 stycznia do dnia dzisiejszego poziom ten nie został naruszony.

Dlaczego kupiłem złoto? W zeszły piątek dostałem wyrównanie mojego podatku z urzędu skarbowego. Zadecydowałem, że 400zł z niego powędruje na jakąś inwestycję (maksymalnie 3miesięczną). Sprawdziłem ile zarobiłbym inwestując tę kwotę w lokatę. Niestety zysk w okolicach 5zł po trzech miesiącach jest niewarty uwagi. Zacząłem szukać odpowiedniej dla mnie inwestycji. Wiedziałem, że nie będą to akcje, ani obligacje, ani certyfikaty na ropę. Zostały mi dwie opcje – złoto lub srebro.

Jak widać po temacie tego wpisu, zdecydowałem się na złoto. Moja pozycja opiewa na 1 certyfikat, który jest odpowiednikiem 0,1 uncji, czyli +- 3,2grama. Cena, po której nabyłem certyfikat to 288,63 zł + 3zł prowizji. Jako punkt docelowy, gdzie będę zastanawiał się nad realizacją zlecenia będzie poziom 329,63zł. Jeśli złoto dojdzie do tego poziomu zarobię równe 12%, czyli 35zł.

Jak już wcześniej wspomniałem, odłożyłem 400zł ze zwrotu podatku. 291,63zł poszło na złoto, zostało mi do wykorzystania 108,37zł. Dołożyłem do tej kwoty 13zł i kupiłem dodatkowo 3 certyfikaty na srebro RCSILAOPEN po cenie 39,60zł/szt. Sumarycznie łącznie z prowizją zapłaciłem 121,80zł. Jeśli zdecyduję się na sprzedanie złota z wcześniej ustalonym dwunastoprocentowym zyskiem kwota 400zł wzrośnie o 35zł, czyli o 8,75%. Gdybym zainwestował te pieniądze w lokatę, po 3 miesiącach w najlepszym wypadku zarobiłbym 1,5%. Liczę na to, że w ciągu 3 miesięcy złoto osiągnie mój ustalony poziom. Kiedy nastąpi ten moment, będę się zastanawiał, czy trzymać złoto jako zabezpieczenie przed inflacją, czy zakończyć transakcję jako krótkoterminową spekulacje.

oszczednosci lipiec 3 Złoto w portfelu

Aktualnie mój portfel inwestycyjny po zwrocie podatku wynosi 3449zł. W stosunku do miesiąca poprzedniego jest to wzrost o 13,62%. Co prawda założenie było takie, aby odłożyć 100% zwrotu podatku czyli 620zł, jednak niestety przeszacowałem swoje możliwości i ostatecznie zdecydowałem się na mniejszą kwotę. Nie ma co się na siłę spieszyć. Cel, jaki sobie obrałem czyli 5 000zł na koniec roku w portfelu inwestycyjnym powinien być dużo łatwiejszy do osiągnięcia po zakończeniu wakacji. Po ciężkim roku pracy i nauki pozwoliłem sobie na miesiąc zorganizowanego relaksu, który pozwoli mi nabrać sił do dalszej walki.

Kończąc chciałbym podziękować wszystkim stałym czytelnikom, za komentarze i odwiedziny. W ciągu niecałego miesiąca liczba subskrybentów mojego kanału RSS wzrosła o 20%, co jest dla mnie świetnym wynikiem.

Tymczasem, życzę dobrze zorganizowanych i wykorzystanych wakacji! ;-)