Home > Poradniki > Jak rzucić palenie?

Jak rzucić palenie?

Grudzień 28th, 2008 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Jaki związek ma palenie z inwestowaniem? Bardzo duży! Wiele osób nie jest świadomych, że to właśnie palenie jest ich fundamentalną przeszkodą w drodze do sukcesu, finansowej niezależności itp.

Niestety, wiele osób boryka się z problemem palenia. Bez wątpienia jest to trudny nałóg. Szybko uzależnia psychicznie i fizycznie.

Poniżej przedstawiam stary raport z 1995roku. Podejrzewam, że statystyka nie różni się zbyt mocno w porównaniu do aktualnej.

Palenie papierosów uzależnia. Są to wnioski Urzędu Kontroli Żywności i Lekarstw z wydanego w roku 1995 raportu na temat palenia i uzależnienia:

  • 87% palaczy papierosów pali je codziennie.
  • Prawie dwie trzecie palaczy zapala pierwszego papierosa w ciągu pół godziny po przebudzeniu.
  • 84,3% tych, którzy palili 20 lub więcej papierosów dziennie, bezskutecznie próbowało zmniejszyć liczbę wypalanych papierosów.
  • Palacz, który podejmuje zdecydowane działania, aby rzucić palenie, ma mniej niż 5% szans na to, że rok później nie będzie palił.
  • 70% obecnie palących twierdzi, że chciałoby całkowicie rzucić palenie.
  • 83-87% palaczy, którzy wypalają ponad 26 papierosów dziennie sądzi, że jest uzależniona.
  • Prawie połowa palaczy, którzy przechodzą operację spowodowaną rakiem, ponownie zaczyna palić.
  • 40% palaczy próbuje palić nawet po usunięciu krtani.
  • Nawet wśród dorosłych wyrażających silną wolę rzucenia palenia i poddanych właściwemu leczeniu, tylko połowa przebadanych pacjentów była w stanie rzucić palenie na tydzień, a ponad 80% nie rzuciło palenia na dłużej po tym, jak przestali stosować środki zastępujące nikotynę.
  • Z najnowszych szczegółowych badań wynika, że przynajmniej 75%, a nawet 90%, osób często palących spełnia kryteria uzależnienia ustalone przez najważniejsze instytucje zajmujące się kwestiami zdrowia publicznego.

źródło

Statystyka wygląda nieciekawie i nie zachęca do rzucenia. Pomimo wszystko ja jednak gdzieś znalazłem motywację.

Przez długi okres czasu wymieniałem najczęstsze argumenty przeciw rzucaniu palenia:

  1. Nie rzucę, bo w każdej chwili mógłbym rzucić, ale na pewno to nie jest TA chwila.
  2. Nie rzucę, bo przytyję 10kg.
  3. Nie rzucę, bo papierosy to część mnie.
  4. Nie rzucę, bo z papierosem czuje się pewniejszy siebie.
  5. Nie rzucę, bo kawa przy śniadaniu straciłaby swój smak.
  6. Nie rzucę, bo mam za dużo palących znajomych.
  7. Nie rzucę, bo…. [wstaw swoje argumenty]
źródło http://sxc.hu

źródło http://sxc.hu

Pominę wszystkie aspekty zdrowotne, które są ważne, ale z doświadczenia wiem, że większość ludzi ma je głęboko w poważaniu do czasu, aż nie rozpoczną się problemy zdrowotne. Zatem…

Jak rzuciłem palenie?

Wypisałem na kartce kilka powodów, przemawiających “za” rzuceniem palenia:

  1. Rzucę palenie, ponieważ chcę udowodnić sobie, że mogę to zrobić.
  2. Rzucę palenie, ponieważ nie podoba mi się, że coś ma nade mną tak silną kontrolę.
  3. Rzucę palenie, ponieważ rocznie wydaje na nie ponad 4tysiące złotych.
  4. Rzucę palenie, ponieważ… [wstaw swoje argumenty]

Następnie napisałem prosty plan działania polegający na:

  • kupieniu plastrów nikotynowych
  • ograniczeniu otoczenia ludzi palących
  • czytaniu książek o efektywności, organizacji, rzucaniu palenia

Dlaczego plastry? Przed plastrami próbowałem gum nikotynowych, tabletek do ssania i innych rzeczy, które mi pomagały na bardzo krótką metę.

Dlaczego używałem tego typu środków? Według mnie proces rzucania powinien być jak najbardziej uproszczony. Znam wiele osób, które zawsze mi mówiły, że one nie potrzebują takich zamienników i że wystarczy im silna wola. Żadna z tych osób do dzisiaj nie rzuciła.

Co zrobić żeby rzucenie palenia zakończyło się sukcesem?

  1. Zaplanuj, kiedy naprawdę masz zamiar rzucić palenie. (u mnie: 4 lipiec 2008)
  2. Do czasu “deadline’u” nie ograniczaj się. (paczka czerwonych dziennie, specjalne przedawkowywanie ‘niezbędnej’ dawki w celu obrzydzenia sobie nałogu)
  3. Kiedy zaczniesz rzucać i zdarzy Ci się wypalić papierosa, nie okłamuj siebie i osób, które pomagają Ci w rzuceniu. To, że raz zapaliłeś papierosa, nie oznacza, że jesteś słaby i nie dasz rady. Ważne jest, aby chwila słabości była możliwie jak najrzadziej powtarzana. (kilka chwil słabości miałem, jednak w ciągu tych ponad 5 miesięcy nie wypaliłem więcej niż pół paczki)
  4. Nagradzaj się! Większość palaczy nie zdaje sobie sprawy z tego, ile wydaje miesięcznie na swój nałóg. Rzucenie palenia ma ogromny wpływ na nasze finanse!
  5. Bądź dumny z tego, że rzuciłeś. Staraj się zarazić tym szczęściem Twoich znajomych palaczy. Ludzie lubią dołączać do tłumu, uwielbiają przykłady osób, którym się udało. (od początku rzucania jestem w trakcie ciągłego nakłaniania do rzucenia 3 ważnych dla mnie osób. powoli zauważam efekty :) )
  6. Załóż się ze znajomym, ale nie o gruszki na wierzbie, tylko o jakąś rzeczywistą stawkę, której brak wyraźnie poczujesz w przypadku swojej przegranej. Zakładanie się o nierealne stawki powoduje automatyczną powoduje, że traktujemy całą sprawę niepoważnie.
  7. Zacznij nowe życie! Przestań być malkontentem, którego znak rozpoznawczy to papieros w ustach i twarz “zmęczona życiem”.
  8. Zorganizuj się! Określ swoje plany na ten tydzień, na najbliższy miesiąc, kwartał, rok.
    Zastanów się, co chcesz osiągnąć, mobilizuj się do tego, ciesz się z każdego sukcesu, analizuj każdą porażkę!

Powiesz mi, że plastry są drogie, droższe od papierosów. Tak! Ale to inwestycja, która już po paru tygodniach się zwraca. Poza tym, i tu da się zaoszczędzić. Zamiast przechodzić z mocnych plastrów na słabsze, wystarczy je odpowiednio przeciąć i kontrolować dawkę przyswajanej nikotyny wg własnego widzimisię! Ja najmocniejsze plastry używałem przez tydzień. Po wyczerpaniu zapasów udałem się do apteki po nowe. Dawka 21mg nikotyny po 7 dniach była dla mnie za duża, więc zacząłem przecinać plastry w pół! Tego rodzaju trick spowodował jeszcze większą mobilizację i wiarę w to, że używając odrobiny sprytu uda mi się przezwyciężyć ten nałóg! Po 2 miesiącach nie potrzebowałem już plastrów.

Sumując:

  • w ciągu niecałych 6 miesięcy jestem około 2tyś złotych do przodu
  • zaoszczędzone pieniądze zainwestowałem w swój rozwój (kilka dobrych książek)
  • część zaoszczędzonych środków zainwestowałem w “dobro luksusowe” (wymarzony zegarek, wcześniej wydawało mi się, że mnie na niego nie stać )
  • uczę się panować nad swoimi emocjami, i nie uzależniać ich od posiadania papierosów (czy ich braku)
  • zwracam większą uwagę na kontrolę swoich finansów
  • lepiej sypiam
  • stałem się naturalnie pewniejszy siebie; nie muszę wizerunku swojej osoby “umacniać” papierosem

Zalet jest wiele. Pierwsze kroki są trudne, kolejne za to – bardzo satysfakcjonujące. Bez względu na to czy podzielacie moje zdanie czy nie, chętnie przeczytam jak wyglądał u Was (czy u Waszych znajomych) proces rzucenia palenia.

  1. Grudzień 29th, 2008 at 14:35 | #1

    Interesujący artykuł.

    O rzucaniu palenia pisałem również na swoim blogu, jednak widzę, że Ty zwróciłeś uwagę na nieco inne aspekty.

    Pozdrawiam:)

  2. pete
    Grudzień 31st, 2008 at 17:16 | #2

    Przeczytałem przed chwilą artykuł na Twoim blogu i widzę, że w niektórych aspektach rzucania mamy bardzo podobne spojrzenie.

    Ja napisałem ten art ponieważ uważam, że ten krok jest jednym z fundamentalnych kroków ku finansowej niezależności. Ma on oczywiście wiele innych plusów. Mam nadzieje, że wkrótce Ty i inni czytelnicy zrozumieją cel publikacji serii tego typu artykułów.

    Dla palących w nowym roku życzę twardych decyzji, wytrwałości i wsparcia bliskich przy rzucaniu palenia :)

    Pozdrawiam!

  3. loginov
    Styczeń 3rd, 2009 at 09:31 | #3

    Polecam ksiazke Allena Carra “Łatwy sposob na rzucenie palenia” (Easy Way to quit smoking). Kiedy dostalem ow ksiazke smialem sie glosno, a chcialem ja przeczytac chyba tylko dlatego, zeby udowodnic sobie, ze autor ze mna nie ma szans. W polowie ksiazki autor poprosil o zapalenie papierosa, ktorego nie bylem w stanie wziac do ust.. Ksiazka wcale nie straszy, nie stosuje terapii szokowej,tylko w sposob bardzo przystepny pokazuje na czym polega mechanizm uzaleznienia od nikotyny. I to tyle. Bardzo polecam ksiazke, gdy ja dostalem smialem sie z kolegi ktory mi ja przyniosl, pozniej smiali sie ludzie ktorym ksiazke proponowalem. Prawie wszyscy nie pala;)

  4. pete
    Styczeń 3rd, 2009 at 10:48 | #4

    @loginov: czytałem część tej książki ;) była dobrym akceleratorem przy rzucaniu :) Ja także polecam innym tą książkę. Z ciekawości warto przeczytać parę pierwszych rozdziałów.

  5. Luty 13th, 2009 at 12:57 | #5

    @Makarov: nie będę komentował całego Twojego postu, bo nie mam pojęcia co starasz się nim udowodnić. Jedni chcą rzucić palenie a nie mogą, inni nie chcą rzucać palenia i nie muszą. Ja nikogo nie namawiam, a jedynie tych, którzy mają z tym problem zachęcam do działań.

    Przez cały swój post oprócz wulgaryzmów strzelasz wieloma stereotypami, o których mówi się wśród środowiska palaczy.

    Teksty o tym, że osoby rzucające palenie rzucają pracę i są mniej efektywne są wyssane z palca. Biorąc pod uwagę ton Twojej wypowiedzi podejrzewam, że do etapu pracy jeszcze parę lat Ci brakuje.

    Nikt się nie modli i nikt nie błaga o to, żebyś rzucił palenie! Nie rozumiem przyczyny dla takiego hałaśliwego postu. Może to Ty masz problem z kompleksami i musisz udowadniać światu, że wszystkie błędy ludzkości Ciebie nie dotyczą?

  6. Luty 13th, 2009 at 17:50 | #6

    Dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu.
    Mam wiele innych ciekawszych zadań niż przekomarzanie się z nastolatkiem,
    który sięgnął po papierosy i dorabia na gazety.
    Jeśli Ci się nie podobają tematy na blogu, nie czuj się atakowany, po prostu nie wchodź na tę stronę.

    Twoje komentarze zostały oznaczone jako spam, i każde następne również będą.
    Jeśli nie zamierzasz brać pod uwagi netykiety, ja nie zamierzam ani czytać ani akceptować
    Twoich wypowiedzi.

  7. http://www.beznalogu.blogspot.com/
    Sierpień 18th, 2009 at 21:02 | #7

    ja własnie rzucam, swoje przezycia obserwacje i wiedzę umieszczam na swoim blogu: http://www.beznalogu.blogspot.com/ mam nadzieję ze pisanie pomoże mi wyrwać,a i dorzucić trochę do budżetu.

  1. Styczeń 15th, 2009 at 12:39 | #1