Archiwum

Archiwum dla Luty, 2009

Moja opinia o Alior Banku

Luty 24th, 2009 24 comments

Dzisiejszego dnia zdecydowałem się założyć rachunek maklerski w Alior Banku. Bank proponuje dosyć ciekawą promocję przez pierwsze 30dni – pełna oferta zleceń w arkuszu. Dodatkowo Alior proponuje odroczenie płatności na 230% wartości portfela (co oznacza, że możemy zrobić 2,3x większe zakupy niż przewiduje nasz stan konta). Wszystko na stronie internetowej wygląda pięknie, do czasu aż nie podpiszemy umowy lub zaczniemy testować rachunek maklerski.

Od początku. Wiele osób narzekało w internecie na kompetencje personelu Aliora. Szczerze mówiąc modliłem się o to, żeby trafić na osobę, która będzie wiedziała co robi. O ile osoba zajmująca się moją sprawą potrafiła w miarę sprawnie odpowiedzieć na większość moich pytań o tyle przy co drugim pytaniu widziałem wzrok mojego rozmówcy, który mówił “jak Pan może tego nie wiedzieć?” albo “a co to ma do rzeczy?” W niektórych kwestiach prawie poczułem się winny tego, że nie przeczytałem całej “strony pomocy banku Aliora” i że zadaję pytanie osobie w Aliorze pracującej.

Jednak to nie wszystko. Kiedy przekonano mnie do założenia rachunku osobistego, który miał być całkowicie darmowy (oprócz karty debetowej za 3zł/mieś) dopiero po podpisaniu umowy, otworzeniu rachunku a właściwie w trakcie przedstawiania mi platformy Alioru dowiedziałem się, że po 10 powiadomieniu sms, które będę dostawał przy każdym przelewie za każdy dodatkowy sms będę płacił 30groszy, a po 50 przelewie internetowym będę płacił 75groszy za każdy następny przelew. Kiedy spytałem dlaczego na stronie głównej jest napisane “Ozł za prowadzenie konta i przelewy internetowe” oburzony konsultant spytał “na czymś bank musi chyba zarabiać, nie?”. W ciągu miesiąca robię średnio 25 przelewów, co daje mi 15 płatnych przelewów = 4,5zł /miesięcznie za hasła jednorazowe z Alioru. Nie jest to jakaś oszałamiająca kwota, ale niestety to nie koniec ukrytych opłat. Kiedy starałem się dodzwonić na infolinię (o czym piszę w dalszej części tekstu) musiałem czekać ok. 8 minut, zanim osoba odpowiedzialna za udzielenie pomocy zgłosiła się do mnie.

Po podpisaniu kilku umów, regulaminów, ostrzeżeń mogłem w końcu wyjść z placówki Alior Banku w stronę mojego miejsca zamieszkania, gdzie z niecierpliwością czekałem na uruchomienie platformy inwestycyjnej. Alior oferuje nam do Rachunku Brokerskiego program Notowania Online 3, znany także jako NOL3. W ostatnich dniach przeszukałem parę stron w poszukiwaniu opinii dotyczących tej platformy. Dowiedziałem się o wielu pozytywnych aspektach (bardzo duża szybkość składania zleceń na giełdzie etc.), które utwierdzały mnie w przekonaniu, że NOL3 to dobry wybór, i całkiem pozytywna zmiana po Sidomie 7 czy 8.

Po przyjściu do domu, zalogowaniu się na rachunek osobisty, przelogowaniu się na rachunek maklerski, ściągnięciu NOL3 i jego uruchomieniu byłem już prawie w stanie zapomnieć o wszelkich troskach dzisiejszego dnia. NOL3 to naprawdę świetna platforma. Jego największe plusy to przypisane skróty klawiszowe, które ułatwiają poruszanie się po rachunku, bardzo duże możliwości analizy technicznej wykresów (kilka podstawowych wskaźników/oscylatorów), możliwość oglądania nawet 31 dniowego wykresu intraday z dokładnością do 1 minuty, świetnie zrobiony system informacyjny! Sidoma może się schować…

Pod wpływem nagłej euforii przelałem środki ze swojego starego rachunku maklerskiego. Cały czas nie mogłem się nadziwić atutom systemu NOL3 do momentu, kiedy nie zobaczyłem że…

…w Notowaniach Online3 udostępnionych przez Alior Bank nie można składać zleceń. Sięgnąłem po telefon komórkowy, wykręciłem numer infolinii. Wcisnąłem klawisz zero, by połączyć się z konsultantem…
pierwsza minuta – muzyczka + tekst: “aktualnie wszyscy operatorzy na linii są zajęci”
druga minuta – muzyczka + tekst: “aktualnie wszyscy operatorzy na linii są zajęci”

ósma (sic) minuta – muzyczka + tekst….. Infolinia Alior Bank, słucham? – zapytał operator.
- Czy macie w aplikacji Notowania Online3 moduł do składania zleceń?
- [tu wstaw żmudne tłumaczenie dot. trudności związanych z dodawaniem nowych funkcjonalności do aplikacji, które oczywiście miały mnie wzruszyć, miały uwolnić morze łez i ocean współczucia] – rzekł jednym, 3minutowym tchem operator
- Rozumiem zatem, że aplikacja nie ma tego modułu? – zapytałem
- Niestety… [powtórka żmudnego tłumaczenia, jakie to wszystko jest skomplikowane, trudne, ale dopracowane (będzie w przyszłości) do każdego bita] – odpowiedział konsultant
- Zatem kiedy mogę się spodziewać wprowadzenia takiej funkcji?

- [to co zawsze... nie wiadomo, ciężko przewidzieć, nikt nie ma dostępnych planów]
- Czy mógłby Pan określić w jakim wymiernym przedziale czasu mogę się spodziewać implementacji modułu?
- Około roku.

Zatem, transakcje w rachunku maklerskim są zawierane jedynie przez formularz www. Miałem już do czynienia z takim sposobem zawierania transakcji w mBanku i w ogóle nie przypadł mi do gustu. Wg mnie poczucie kontroli nad operacjami zostaje bardzo ograniczone, nie mówiąc już o szybkości składania zleceń i “wpadania” ich na giełdę.

Ten argument ostatecznie znokautował Alior Bank. To najwyraźniej zbyt “Wysoka kultura bankowości”, jak na moje nogi.

Polowanie na ropę

Luty 23rd, 2009 6 comments

Każda osoba zainteresowana tematem inwestowania zdaję sobie sprawę ze skali spadków jakie wystąpiły w ciągu ostatnich 8 miesięcy na ropie. Praktycznie w dniu rozpoczęcia Olimpiady w Chinach, kiedy cały świat dowiedział się o wszczętej wojnie Rosyjsko Gruzińskiej ropa zakończyła swój długoterminowy trend wzrostowy.

Wszyscy po kolei stawialiśmy na najważniejsze momenty wsparcia, gdzie ropa mogła odbić i wrócić do swojego dotychczasowego trendu.

Niestety wiemy, że ropa nurkowała praktycznie bez żadnych przystanków. Dopiero w grudniu w okolicach $35/bbl (baryłkę ropy crude) odkryliśmy najwyraźniej wystarczająco mocne wsparcie, żeby zatrzymać się na tym poziomie.

Goldman Sax prognozował spadek ropy do $25/bbl, minęły jednak ponad 2 miesiące od tamtej rekomendacji, a ropa dalej odbija się od wsparcia ~$35/b rysując klin zniżkujący, który w teorii prognozuje wyłamanie górą z trendu bocznego.

Jak się ustawić/zabezpieczyć przed kolejnym rajdem ropy w stronę przynajmniej $100/bbl ? Pisałem o tym w jednym z moich poprzednich wpisów dotyczących certyfikatów Raiffeisen na ropę naftową.

Wczorajszego dnia zdecydowałem się na złożenie zlecenia w eMaklerze na 40 certyfikatów RCCRUAOPEN, po cenie 7,65zł. Skąd ta cena? W grudniu certyfikat ten zanotował historyczny dołek po cenie 7,46zł. Zakładam, że skoro w ubiegłym tygodniu certyfikat wybił dołem z dwumiesięcznej konsolidacji (zwyżkujący klin), to istnieje spore prawdopodobieństwo na ponowne testowanie tego dołka. 20gr różnicy pomiędzy moim zleceniem a ostatnim dołkiem jest pewnym rodzajem ubezpieczenia.

40 certyfikatów po cenie 7,65zł daje nam zlecenie opiewające na kwotę 306zł + 3zł prowizji od zlecenia. 309zł jest to 8,6% całego mojego portfela (3574zł).

Uważam, że maksymalnie 15-20% naszych aktywów powinno być ulokowane w surowce naturalne. Biorąc to założenie pod uwagę pozostałe 6,4-11,4% zostawiam sobie  na akumulacje ropy, albo znalezienie jakiegoś innego surowca. Ze złota i srebra wypadłem na początku trendu wzrostowego przez swój brak cierpliwości. Miałem zakupione 0,3uncji złota po cenie 2000zł/uncję, oraz 1 uncję srebra po cenie 300zł za uncję. Aktualna cena złota to 3560zł/uncję, srebra 520zł/uncję. Byłbym bardzo niezadowolony gdybym ominął podobny (a może nawet większy) rajd na ropie.

Oczywiście aktualnie moje zlecenie nie zostało jeszcze zrealizowane, ponieważ certyfikaty na ropę oscylują wokół ceny 9zł. Moje zlecenie jedynie wisi w arkuszu (kto ma pełną ofertę zleceń może je zobaczyć) po cenie 7,65zł.  Jako stoplossa ustaliłem cenę 6,23zł (1,5% łącznej straty wartości portfela).

Podsumowanie tygodnia

Luty 22nd, 2009 9 comments

W ciągu ostatniego tygodnia wydarzyło się wiele na światowych giełdach. Złotówka i nasza giełda biły rekordy słabości. Cały czas trwa bessa, długo i krótkoterminowy trend spadkowy. Z tego co zauważyłem wielu spekulantów (w tym ja) starało się łapać dołek “marząc o nagłej zmianie trendu i rozpoczęciu wiecznej hossy”. Niestety rzeczywistość bywa brutalna.

Jak wyglądała moja przygoda spekulacyjna z ostatniego tygodnia? Dosyć chaotycznie. Ten tekst jest wstępem do uporządkowania swoich poczynań na giełdzie.

Od 13 lutego do 19 lutego zawarłem 32 transakcje na kontraktach terminowych na akcje.
W ciągu tygodnia oddałem maklerowi 32 x 3zł (prowizja za każdą transakcje) = 96zł za możliwość spekulacji.

Transakcje 13 luty:
(k)upno FTPSH09 po cenie 19.08zł
k FPKNH09 po cenie 22.00zł
k FPKOH09 po cenie 24.92zł; sprzedane po 25.09zł; suma: 17zł – 6zł prowizji = 11zł zysku

Suma: 11zł zysku i dwa kontrakty obstawiające wzrosty (L) na weekend.

Po burzliwym weekendzie złudzeń w poniedziałek zamknąłem wyżej wymienione kontrakty.

Transakcje 16 luty:
(s)przedaż FTPSH09 – 18.93zł; suma: 15zł +6zł prowizji = 21zł zł straty
s FPKNH09 – 20.91zł; suma: 109zł + 6zł prowizji = 115zł straty
k FPKOH09 – 24.60zł; sprzedane po 24.55zł; suma: 5zł + 6zł prowizji = 11zł straty

Suma: 147zł straty, zero kontraktów na następny dzień.

Następnego dnia zawarłem 8 transakcji. Starałem się złapać dołek na kontraktach na akcje PKO. Niestety nie było żadnych przesłanek do odbicia, papier leciał bez opamiętania w dół. Nie zdecydowałem się zatrzymać kontraktów “na noc/na następny dzień” dzięki czemu poniekąd ograniczyłem straty. Niestety, doświadczeni spekulanci zauważą chaotyczność w podejmowaniu transakcji w poniższej historii zleceń.

Transakcje 17 luty:
k FPKOH09 – 22.40zł; sprzedaż 22.14zł; suma: 26 + 6zł = 32zł straty
k FPKOH09 – 22.10zł; sprzedaż 21.70zł; suma: 40zł + 6zł = 46zł straty
k FPKOH09 – 21.60zł; sprzedaż 21.52zł; suma: 8zł + 6zł = 14zł straty
k FPKOH09 – 21.75zł; sprzedaż 21.77zł: suma: 2zł – 6zł = 4zł straty

Suma: 96zł straty, zero kontraktów na następny dzień.

Dnia 18 lutego musiałem załatwić osobiste sprawy i zdecydowałem, że będę poza rynkiem.
Kiedy o godzinie 10 rano miałem na 15 minut dostęp do laptopa, zajrzałem na rachunek maklerski. W momencie zalogowania, nasza giełda dotykała minimów dziennych oraz wieloletnich, a kontrakt na PKO był możliwy do kupienia po 19zł. Pomimo palca na enterze, zadecydowałem, że bez względu na wszystko nie będę w aktualnej sytuacji na rynkach kupował kontraktów/akcji, ponieważ w trakcie sesji giełdowej może zdarzyć się wszystko.

Z jednej strony był to dobry argument, mogłem ze spokojem załatwić to co miałem do załatwienia. Z drugiej strony moje transakcje krótkoterminowe powinny być przemyślane, powinny mieć zawsze z góry założony moment wejścia, cięcia strat i realizowania zysków. Pomimo tego, że w trakcie sesji mogę się uczyć/pracować i spekulować jednocześnie – nie jest to zbyt dobry pomysł. Najlepszym rozwiązaniem byłoby określenie poziomów wejść i wyjść wieczorem po sesji, tak, żeby czas od 8:30 do 16:30 wykorzystać jak najefektywniej na inne czynności. Jest to dosyć trudne do zrobienia, jednak na pewno wykonywalne.

Transakcje 19 luty:
Po złych danych makroekonomicznych w czwartek, nastawiłem się na złe dane makroekonomiczne w piątek.
Oczekiwania zostały spełnione. Niestety rynek zareagował inaczej niż przewidywałem. Pomimo wzrostu ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, nasza giełda najpierw przed danymi ustawiła się nisko, by po opublikowaniu wyników zwyżkować tak, jakby wyniki nie były takie złe (?!)

s FPKOH09 – 21.14zł; zamknięcie 21.35zł; suma: 21zł + 6zł prowizji = 27zł straty
s FPKOH09 – 21.35zł; zamknięcie 21.35zł; suma: 0zł + 6zł prowizji = 6zł straty
s FPKOH09 – 21.50zł; zamknięcie 21.53zł; suma: 3zł + 6zł prowizji = 9zł straty
s FPKOH09 – 2x 21.50zł; zamknięcie 21.64zł; suma 28 + 12zł prowizji = 40zł straty

Jedynie dobrze złożone zlecenie w trakcie sesji, które pod wpływem emocji anulowałem przed realizacją:
ANULOWANE ZLECENIE FPKOH09 dwa razy s po 21.75zł; stop 22.10zł.

Suma: 82zł straty, zero kontraktów na weekend. Wszystkie zlecenia oprócz ostatniego i tego niezrealizowanego, były źle zawarte. Działałem pod wpływem emocji, rynek robił ze mną co chciał. Spowodowane były one strachem, że rynek zacznie “jechać” w dół beze mnie i bez moich kontraktów na spadki. Moim pierwotnym celem było zawarcie kontraktu na spadki po 21.75 i po 21.90zł. Niestety akurat tych transakcji ostatecznie nie zawarłem, a dwa posiadane kontrakty na spadki po 21.50zł byłyby w złym miejscu, w sytuacji, gdyby giełda amerykańska jednak wyszła na plus, powodując odbicie/otwarcie z luką w poniedziałek.

Suma summarum w ciągu tygodnia straciłem 375zł na spekulacjach na kontraktach. Moje oszczędności skurczyły się z tego powodu o około 10% co jest sporą stratą.

Jakie  błędy popełniłem w tym tygodniu? Mogę je opisać w kilku punktach.

  • za dużo transakcji
  • źle określona pozycja w stosunku do ryzyka/wielkości portfela
  • ruchome stop lossy, powodujące utratę kontroli/punktu odniesienia
  • przewidywanie (z nie taką złą skutecznością) przyszłych ruchów zagranicznych giełd, a nie przystosowywanie się do tych ruchów (nie wierzyłem we własne przepowiednie, które ostatecznie się spełniały)
  • sugerowanie się opinią innych

Co zamierzam zrobić w nadchodzącym tygodniu? Zamiast 32 transakcji (dzięki którym powtórzę, dałem zarobić maklerowi 96zł) ograniczam ilość możliwych transakcji do 4. Może to pomoże mi 3x się zastanowić w momencie, kiedy sytuacja jest niepewna, i nie grać na chybił-trafił. Moje oszczędności aktualnie wynoszą 3571zł. Maksymalną dopuszczalną stratę jaką przyjmuję na ten tydzień to 61zł.

Jestem ciekawy reakcji giełdy Japońskiej na piątkową sesje amerykańców. Spodziewam się w poniedziałek fałszywej korekty wzrostowej, a od wtorku w związku z dużą ilością danych makroekonomicznych, które odsłonią kolejne karty kryzysu (wnioski o kredyty hipoteczne w USA, dynamika PKB Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz USA, i wiele wiele innych).

W ostatnim tygodniu odłożyłem 500zł oszczędności (oszczędności z tytułu rzucenia palenia) na rachunek emax+. Niestety 3/4 z nich zostały zjedzone przez straty na giełdzie. Podejrzewam, że w komentarzach koledzy spekulanci nie pozostawią na mnie suchej nitki w związku z ubiegłotygodniowymi spekulacjami. Na to też liczę, mam jednak nadzieję, ze oprócz krytyki będziecie w stanie dać mi także cenne rady/uwagi, które pomogą mi w kolejnych transakcjach.

Koniec laby…

Luty 16th, 2009 3 comments

Jak pisałem w ostatnim poście z piątku byłem w posiadaniu 3 kontraktów terminowych na akcje takie jak PKO, PKN i TPS. Cała transakcja zakończyła się 135zł stratą. Zamknąłem dzisiaj moje dwa pozostałe kontrakty ze stratą (pkn po 20.91zł i tps po 18.91zł). Jaki jest morał całej transakcji? Morałem jest stara złota myśl inwestorów “Trend is your friend” (Trend przyjacielem Twoim jest!). Gdybym nie grał pod prąd w ostatnich 4 transakcjach, portfel powiększyłby się o 200zł zamiast skurczyć się o tę kwotę, tak jak to się końcowo stało.

Może się wydawać, że ceny są niskie (bo są), jednak nigdy nie jest tak, że nie można by było być niżej (ta sytuacja nie dotyczy jednak FON’a… ha ha ha). Niestety, takie są fakty. Rynek jest na tyle słaby, obroty są na tyle małe, że lekki ruch zniżkujący na niemieckim indeksie DAX powoduje u nas nerwowe zniżkowanie.

Aktualnie, kiedy piszę tego posta kontrakty terminowe na nasz główny indeks 20 największych spółek FW20 lekko naruszył poziom 1420pkt. Całkiem prawdopodobne, że za chwilkę będziemy testować historyczny poziom roku bitwy pod Grunwaldem. Niektórzy nawet przewidują testowanie poziomu roku chrztu Polski. Jakie z tego wnioski? Nikt nie wie co będzie i każdy rzuca na oślep różnymi wróżbami (tj. osłabnięcie złotówki skończy się w marcu albo w czerwcu), poziom historycznego wykształcenia w Polsce zwłaszcza wśród inwestorów jest w świetnym stanie.

Aktualnie staramy się bronić dna w okolicach 1420pkt na fw20. Aktualnie DAX jest na poziomie 4368pkt. Jeśli przebije poziom 4359pkt czyli dna z ostatnich dni, całkiem możliwy jest jego powrót w okolice 4200pkt. Biorąc pod uwagę słabość polskiego rynku, możemy się w takiej sytuacji spodziewać testowania poziomu 1300pkt na w20.

dax 438x227 Koniec laby...

Właśnie mineliśmy Grunwald. Czujecie ten zapach historycznego zwycięstwa?