Tankujemy do pełna?
W ostatnich dniach dosyć popularnym tematem wśród osób zainteresowanych w inwestycjach stał się temat ropy. Po spektakularnej hossie na ropie zaczynającej się na przełomie 2001/2002 roku (lub jak kto woli w 1999roku) nastąpiła mocna korekta, która obniżyła cenę ropy o ok.75%!
W ciągu ostatnich 10 lat mając dostęp do kontraktów na ropę można było zarobić sporo pieniędzy. Jednak jak wiadomo kontrakty terminowe wiążą się z ogromnym ryzykiem. Podejrzewam, że wielu inwestorów zostało mocno pokaleczonych przy łapaniu szczytu na ropie w ostatnim roku. Jednak w ubiegłym roku Raiffeisen Bank wyemitował certyfikaty na różne surowce naturalne, indeksy giełdowe zapewniając przy tym wysoką płynność w obrocie tymi certyfikatami.
Co zaskakujące u samego szczytu na ropie Raiffeisen wypuścił certyfikaty na spadki ropy. Kupując je od razu po debiucie, w ciągu około 7miesięcy można było zgarnąć 366% zysku. Tylko pozazdrościć tym, którzy załapali się na tak duży rajd.

Cały myk polega na tym, że nic nie trwa wiecznie. Wg wielu specjalistów tak duża przecena na ropie nie może trwać w nieskończoność. W końcu pomimo kryzysu zapasy tego surowca są niezmiennie ograniczone i systematycznie maleją.
Przeciwieństwem do tego typu opinii są głosy np. Saxo Banku, który wróży, że ropa stanieje do $25 za baryłkę. Kiedy przeczytałem tę “prognozę” przypomniały mi się tytuły artykułów pisanych w połowie ubiegłego roku, wieszczących ropę naftową po cenach $200 czy $400 za baryłkę! Czy te prognozy się spełniły? Jak widać nie. Ropa prawdopodobnie szoruje po dnie w okolicach $40. Niedawno został przebity kanał spadkowy, co może wróżyć zmianie trendu.
Jak skorzystać z niskich cen ropy? Jeśli posiadasz samochód, zatankuj do pełna! Ciesz się z niskich cen paliw póki możesz, bo na pewno nie będą one zbyt długo trwały. Niska cena paliw jest zjawiskiem sprzyjającym, zwłaszcza w czasach głębokiego kryzysu czy recesji, gdzie każdy oszczędzony grosz ma znaczenie.
Można jednak zabezpieczyć siebie i swój portfel inwestycyjny, kupując certyfikaty Raifeissenu na wzrost ropy, oznaczone jako RCCRUAOPEN. Raifeissen jako animator każdego dnia wystawia 10tyś certyfikatów po stronie kupna i sprzedaży aby zapewnić płynność w handlu tym towarem.

Aktualnie cena RCCRUAOPEN oscyluje w okolicach 9zł. Czy należy już kupować te certyfikaty? Wg mnie nie należy się spieszyć. Osoba która wyznaczyła sobie długi horyzont inwestycyjny i zamierza trzymać ten walor przynajmniej rok może powoli skupować małe paczki certyfikatów.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu roku RCCRUAOPEN pozwoli zarobić więcej, niż aktualnie najlepsze lokaty (10,2% – Lokata Killer w Banku pocztowym, czy 8,5% lokata w Open Finance). Trzeba jednak wziąć pod uwagę ryzyko walutowe. Każdy wie, że ropa naftowa i wszystkie inne surowce naturalne są notowane w dolarach amerykańskich. Osoba zamierzająca kupić certyfikaty ropne, musi pamiętać o tym, że wartość dolara wyrażana w złotówkach w ciągu najbliższych miesięcy może się diametralnie zmienić.
Jednak jak widać na wykresie jesteśmy w okolicach 5letniego dołka na ropie naftowej (kolor niebieski – w dolarach, zielony – w złotówkach). Na przestrzeni ostatnich 5lat spadający dolar nie wpłynął diametralnie na cenę ropy w złotówkach. Ropa w PLNach w ciągu tego okresu dała zarobić około 140%. Potrojenie kapitału w takim czasie jest całkiem dobrym wynikiem.
Na wykresie zamieściłem także złoto wyrażane w dolarach, ponieważ istnieje dosyć duża korelacja między złotem a ropą naftową. Musimy wziąć pod uwagę to, że złoto w okolicach poniżej $700 za uncję jest nieopłacalne w wydobyciu, zatem praktycznie wszyscy inwestorzy w okolicach tej ceny będą bronić tej ceny i skupować ten kruszec. Biorąc to pod uwagę możemy się spodziewać, że w najbliższych miesiącach to ropa będzie starała się dogonić złoto.
Reasumując, ropa naftowa może być rzeczywiście hitem na najbliższe dwa lata. Zanim jednak ją kupimy, odpowiedzmy sobie na pytania:
- ile chcemy zyskać?
- ile możemy stracić?
- jaki horyzont inwestycyjny mamy zamiar sobie obrać?
Ja zamierzam zaopatrzyć się w certyfikaty na ropę dopiero po zdaniu sesji egzaminacyjnej. Tak jak sobie obiecałem, tak zamierzam zrobić i do czasu zdania wszystkich przedmiotów będę biernie uczestniczył w życiu giełdowym. Mała ilość czasu nie przeszkadza jednak w opisaniu małej refleksji na temat czarnego złota. Mam nadzieję, że w komentarzach podzielicie się swoimi spostrzeżeniami.
ps: Chciałbym przeprosić za małą ilość wpisów w ostatnich dniach. Niestety jak wyżej napisałem jestem w trakcie sesji egzaminacyjnej, ciągle mam jakieś zaliczenia, testy, egzaminy. Wszystko zmierza ku końcowi, i mam nadzieję, że już za niedługo będę mógł świętować zakończenie tego okresu. Przy okazji dziękuje wszystkim, którzy systematycznie odwiedzają mojego bloga. Jest to niesamowicie motywujące do działania. Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych inwestycji!
Treści wyrażanych opinii i analiz znajdujących się na tej stronie są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).